Nie kolejne
narzędzie.
Inny sposób
pracy.
Faktury nie znikają same - ale ręczne przepisywanie danych, śledzenie płatności i pilnowanie terminów można zautomatyzować. Pokażemy Ci, jak to zrobić w Twojej firmie, krok po kroku.
Jak wygląda współpraca w praktyce
Zaczynamy od audytu obecnego procesu - nie od gotowego szablonu. Każda firma inaczej obsługuje faktury: inne systemy, inne wyjątki, inni dostawcy.
Na tej podstawie projektujemy automatyzację, która działa z tym, co już masz - bez wymiany całego oprogramowania. Wdrożenie odbywa się etapami, a każdy etap jest testowany zanim przejdziemy dalej.
Przez pierwsze 8 tygodni pracujemy razem - sprawdzamy, co działa, co wymaga korekty i gdzie pojawiają się nowe pytania.
Jeden problem, który kosztuje najwięcej
Ręczne przepisywanie danych z faktur to nie tylko strata czasu. To systematyczne źródło błędów, które wychodzą na jaw dopiero przy zamknięciu miesiąca lub podczas kontroli.
Firmy, z którymi pracujemy, najczęściej traciły czas na trzy konkretne rzeczy:
Kto zgłasza się do Bycadio
Nie ma jednego profilu - ale jest wspólny moment. Większość firm przychodzi wtedy, gdy dotychczasowy sposób obsługi faktur przestaje nadążać za skalą działania.
Zazwyczaj to nie jest kryzys. To punkt, w którym ktoś w firmie liczy, ile godzin miesięcznie idzie na czynności, które mogłyby być automatyczne.
„Myślałem, że automatyzacja to coś dla dużych firm. Okazało się, że przy 34 fakturach miesięcznie też ma sens - bo to był czas, który spędzałem w piątkowe wieczory."
Automatyzacja nie jest celem samym w sobie. Jest odpowiedzią na konkretny problem z konkretnym kosztem.
Jeśli nie wiesz jeszcze, czy Twój proces nadaje się do automatyzacji - to dobry punkt wyjścia do rozmowy.